Metafora, aluzja, eufemizm, koncept, żart… o tabuizacji ludzkiej seksualności w wybranych utworach stanisława trembeckiego

Opublikowano:

Magdalena Patro-Kucab | Rzeszow

ABSTRAKT

Artykuł przybliża metaforyczne ujęcia seksualności w poezji polskiego Oświecenia. Obrazy te utrwalił przede wszystkim w swoich utworach Stanisław Trembecki. Analiza wierszy zmierza do konkretyzacji swoistej strategii, jaką stosował poeta, wykorzystując zręczne koncepty, eufemizmy, dowcipną i pomysłową metaforykę seksualną czy wymyślne i subtelne określenia dla nazwania intymnych części ludzkiego ciała, niekiedy wzbogacając liryzmem miłosne zbliżenie. Celem tekstu jest przede wszystkim proba udowodnienia, że omawiane utwory uatrakcyjniały owczesną kulturę erotyczną oraz w subtelny sposob prezentowały podniety i seksualne zdarzenia, stając się nie tylko czytelniczą rozrywką, ale przede wszystkim w wysublimowany sposob przybliżając tę delikatną i niezwykle ważną sferę ludzkiego życia.

słowa kluczowe: wysublimowana erotyka, poezja oświeceniowa, koncept, pomysłowa metaforyka seksualna, dowcip, rozrywka, uatrakcyjnienie kultury erotycznej

Wspołczesna wszechobecność erotyki i seksualności we wszystkich niemal sferach życia społecznego sprawiła, że intymność przestała by

zawoalowana. XVIII wiek bez wątpienia stanowi w dziejach ludzkości okres, w ktorym z jednej strony, obserwujemy eksponowanie cielesności będące wynikiem rozprzestrzeniających się z Zachodu postaw libertyńskich (przynoszących negatywne skutki: rozluźnienie więzów moralnych, utożsamianie szczęścia jedynie z rozkoszą cielesną, krytykę dogmatow wiary, swobodę obyczajową z rozpustą i wyuzdaniem włącznie), z drugiej zaś, to czas egzekwowania prawa do doznawania cielesnej przyjemności obojga partnerow (uznając je za zupełnie coś normalnego, pozbawionego statusu dziedziny grzesznej i wstydliwej), co dokonuje się poprzez specyficzny rodzaj tabuizacji ludzkiej seksualności (z pomocą przychodzi tu metafora, koncept czy aluzja). W egzemplifikacji zupełnie pomijam utwory obsceniczne, ktore lekceważyły erotyczne tabu1 i stanowiły rodzaj przedstawiania ludzkiej cielesności w sposob nadmiernie swawolny czy nawet skandalizująco- wyuzdany. Poprzez bezpośrednie prezentowanie aktu seksualnego zbliżały się one do dzisiejszej pornografii, z jej tylko i wyłącznie fizjologiczno-biologicznym wymiarem. Sięgam zatem po trzy utwory Stanisława Trembeckiego2, w ktorych poeta wprowadza czytelnika do sypialni kochankow bez uprzedzeń, z ciekawością, zainteresowaniem oraz pełną wyrozumiałością. Uwaga odbiorcy skupia się tu, co prawda, na obrazach pozbawionych hipokryzji i pruderii, pełnych plastyczności, soczystego słownictwa, dwuznacznikow czy aluzji. Jednak krolewski szambelan nie balansuje na granicy pornografii, zatem nie wulgaryzuje erotycznych przeży

i doznań małżonkow, a poetyckie zabiegi sprawiają, że każdy z wierszy cechuje lekkość, humor i niestrywializowany erotyzm. Analizowany w artykule materiał to dwa epitalamiony krolewskiego szambelana – Epitalame Dorantowi i Klimenie, czyli miłość złączona3, Epitalamion Hipolitowi i Belinie, czyli miłość nowych małżonkow4 oraz erotyczny wiersz niepewnego autorstwa – Przypadki siostry starszej powiedziane siostrom młodszym5. Wszystkie te utwory należą do grupy

_________________________________________________

1 » Na temat tabu zob. artykuły zawarte w pracy – „Język a Kultura” 2009, t. 21: Tabu w języku i kulturze.
2 » Wybor utworow podyktowany został przez poziom estetyczno-literacki tekstow krolewskiego szambelana (cenione są przez badaczy najwyżej). Zob. B. Wolska, Bez winy i wstydu. Seksualność w polskiej poezji obscenicznej o tematyce erotycznej doby Oświecenia, „Napis” 2012, seria 18: Tabu i wstyd, s. 72.
3 » Na temat odpisow tego utworu oraz nazwisk nowożeńcow zob. M. Patro-Kucab, Rozkosze małżeńskiej alkowy w poetyckiej relacji Stanisława Trembeckiego, [w:] B. Mazurkowa, M. Marcinkowska, Sz.P. Dąbrowski (red.), Codzienność i niecodzienność oświeconych, cz. 1: Przyjemności, pasje i upodobania, Katowice: Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, 2013, s. 220, przypis 3. Analizowany w niniejszym artykule utwor cytuję według edycji: S. Trembecki, Epitalame Dorantowi i Klimenie, czyli miłość złączona, [w:] tenże, Poezje wybrane, wyboru dokonał i wstępem opatrzył J.W. Gomulicki, Warszawa: Ludowa Społdzielnia Wydawnicza, 1978, s. 25–26.
4 » Zob. M. Patro-Kucab, dz. cyt., s. 220, przypis 4. Analizowany w tym artykule utwor cytuję według edycji: S. Trembecki, Epitalamion Hipolitowi i Belinie, czyli miłość nowych małżonkow, [w:] tenże, Poezje wybrane…, s. 69–75.
5 » Wiersz przypisuje się Stanisławowi Trembeckiemu lub Adamowi Naruszewiczowi. Zob. na ten temat uwagi B. Wolskiej, dz. cyt., s. 81, przypis 93. Analizowany w artykule utwor cytuję według edycji: S. Trembecki, Przypadki siostry starszej powiedziane siostrom młodszym, [w:] W. Nawrocki, Libertyńska prowokacja moralna: poezja ostrych kodow erotycznych, [w:]

_________________________________________________

wierszy, ktore prezentują obraz miłosnego uścisku kochankow. I, co istotne, są to teksty przepełnione erotycznymi kluczami, naznaczone mniej lub bardziej subtelnymi aluzjami. Stanowią tym samym przykład mistrzostwa w inspiracji będącej wskazaniem drogi do pieszczot i figli. Podejmują one zatem temat niewygodny, jednak podporządkowują się tabuizacji erotyki. Ich autor opisując zbliżenie seksualne, sięga bowiem, na co zwracano uwagę już wcześniej, po bogatą metaforykę, żartobliwe obrazki obyczajowe czy koncepty i tym samym sugeruje rożnorodne przejawy seksualności, ktore dzięki takim zabiegom wydają się nieco subtelniejsze i mniej nieprzyzwoite. Celem niniejszego artykułu jest przede wszystkim proba zaprezentowania erotycznej literatury dświeceniowej. Oświeceni potrafili bowiem przybliża

tę niezwykle istotną sferę ludzkiego życia, jednak czynili to w sposob subtelny, wymyślny, z dbałością o estetykę przedstawienia, co nie powodowało jednak zubożenia przekazu, lecz wręcz przeciwnie – wzbogacało erotyczną kulturę, powodowało gradację przyjemnego napięcia i pozwalało rozpozna

wypełnioną pieszczotami rozkosz. Miało to miejsce w czasach, kiedy Stanisław August Poniatowski poezję erotyczną podtykał swoim gościom po zakończonym obiedzie6, aby nie tylko rozbudzi

zainteresowania biesiadnikow intymną sferą życia człowieka, ale także inspirowa

ich do podobnych poczynań we własnych sypialniach. Barbara Wolska pisząc o literaturze obscenicznej, wykazała, że

rozwijała się [ona – M.P.K.] bardzo bujnie, krążąc w środowisku literackim, dworskim i wśrod licznych szlacheckich odbiorcow. Jej obieg był głownie nieoficjalny, rękopiśmienny, druczki ulotne i większe publikacje były rzadkością, cho

erotyki, sugerujące rownież fizyczną stronę miłości, znaleźć można także w wydawanych wowczas zbiorach takich poetow, jak: Adam Naruszewicz, Franciszek Dionizy Kniaźnin czy Franciszek Karpiński, bądź w pojedynczych utworach, ktore ukazywały się m. in. na łamach „Zabaw Przyjemnych i Pożytecznych” […]. W publikowanych oficjalnie utworach wymienionych poetow brak było opisow cielesnego zetknięcia między kobietą a mężczyzną. Taki kontakt był tylko sugerowany, podobnie jak cielesny aspekt miłości i przyjemność płynąca z fizycznej bliskości kochankow. […] Wiersze, powielane przez kopistow w licznych odpisach rękopiśmiennych, swobodnie ujmowały zagadnienia seksualności, jako że ich tworcy ignorowali nakazy oficjalnej moralności, a niekiedy z pogardą, manifestacyjnie je lekceważyli; nie przejmowali się też nakazami odnoszącymi się do słownictwa. Warto przy tym pamięta

, iż z uwagi na tabu, autorskie atrybucje tych krążących w obiegu rękopiśmiennym tekstow są w większości niepewne, świadectwo kopistow jest bowiem bardzo często zawodne, mimo że niekiedy uważane za pewne we wspołczesnych nam antologiach (np. Witolda Nawrockiego i Andrzeja Możdżonka). […] Powszechną formą mylenia cenzury było także niepodpisywanie przez tworcow swoich utworow lub sygnowanie

„Płodny jest świat w występki”. Antologia polskiej libertyńskiej poezji erotycznej XVIII wieku, wybrał i przygotował do druku oraz wstępem i notami o autorach i pochodzeniu tekstu opatrzył W. Nawrocki, Piotrkow Trybunalski: Wydawnictwo Wydziału Zamiejscowego kieleckiej WSP Piotrkow Trybunalski, 1996, s. 74–77.
6 » Zob. J. Kott, Przedmowa, [w:] S. Trembecki, Pisma wszystkie. Wydanie krytyczne, t. 1, oprac. tenże, Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy, 1953, s. LXXIX.

ich innym nazwiskiem. Ten zwyczaj to kolejny czynnik utrudniający badaczom literatury drugiego obiegu ustalenie autorstwa danego utworu7.

Skupiając się na powrot na poezji Trembeckiego, na początek warto zauważy

, że poeta nie zaniedbuje żadnego z etapow miłosnej gry, nie spieszy się z finałem, gdyż prawie w każdym z omawianych utworow ars amandi opiera na „pięciu drogach miłości”8: oglądaniu (visus), rozmowie (allocutio), na ogoł lekko wyczuwalnym dotykaniu (tactus), pocałunku/ach (osculum) oraz akcie płciowym (coitus). Taki sposob przedstawienia intymnego zbliżenia ma przede wszystkim odda

w artystycznym ujęciu miłosny akt. Ponadto stanowi rodzaj poetyckiego apelu o odrzucenie wstydu i poddanie się przyjemnościom miłosnej zabawy. Już na początku poeta zaprasza kochankow do wyrażenia zachwytu nad kobiecym ciałem:

Chciwym pożera okiem wszystkie cuda:
Z roży kolanka, z alabastru uda.
Epitalame Dorantowi i Klimenie…, w. 23–24
I kiedy stanął przy swojej mecie,
Gdzie tylu wdzięków są składy,
I swej źrenicy w pierwszym impecie
Wszystkie rozgrodził zawady;
Nad ślicznym lilij dziwi się zbiorem,
Tu z nimi roże jaśnieją,
Tu złoty warkocz z młodszym kędziorem
Słodką go wabią koleją.
Epitalamion Hipolitowi i Belinie…, w. 33–40

_________________________________________________

7 » B. Wolska, dz. cyt., s. 60–61. Szerzej na temat odbiorcow literatury erotycznej oraz sposobu jej odbierania przez potencjalnych (owczesnych) czytelnikow piszą także: Jerzy Snopek (Objawienie i oświecenie. Z dziejow libertynizmu w Polsce, Wrocław: Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk, 1986, s. 135. Studia z Okresu Oświecenia, t. 21) oraz W. Nawrocki (Libertyńska prowokacja moralna: poezja ostrych kodow erotycznych…, dz. cyt., s. 8–11).
8 » Zob. M. Hanusiewicz, Pięć stopni miłości. O wyobraźni erotycznej w polskiej poezji barokowej, Warszawa: „Semper”, 2004, s. 35. Dokładnie, oparty na pentadzie, szkielet konstrukcyjny epitalamionow Trembeckiego omawiam w swoim artykule pt. Rozkosze małżeńskiej alkowy w poetyckiej relacji Stanisława Trembeckiego…, s. 219–231. Trzeba jednak podkreśli

, że Trembecki w sposob znaczący „przestawia” tradycyjne „stopnie miłości”: w Epitalame Dorantowi i Klimenie… (oglądanie- dotykanie-całowanie-akt, b r a k r o z m o w y); w Epitalamionie Hipolitowi i Belinie… (oglądanie-rozmowa-oglądanie- akt-dotykanie-całowanie-akt); w Przypadkach siostry starszej… (całowanie-rozmowa-całowanie-oglądanie-dotyk- oglądanie-akt-oglądanie-dotyk-akt). Dzięki temu zabiegowi poeta jeszcze lepiej pozwalał zobaczy

osiemnastowiecznemu czytelnikowi wyrafinowaną uciechę.

_________________________________________________

[…]
W łożku, bez świadkow, schodzi mnie kochanek.
[…]
Klął się, […]
Że tylko przyszedł wielbi

moje wdzięki.
Od rąk do piersi śmiałość swą przenosił
I tym mi jeszcze nie kazał się trwoży

,
[…]
Co to za widok, kiedy wszystkie cuda
Stanęły w oczach chciwego kochanka,
Z jednego ciała dwie najbielsze uda,
Dwie pełne piersi, brzuszek i kolanka.
Przypadki siostry starszej…, w. 12, 19–22, 37–40

Piękno kobiecego ciała początkowo zamyka poeta w synekdochicznym określeniu „wdzięki” bądź „cuda”, w ten sposob rozbudza tylko czytelniczą ciekawość i z czasem jeszcze mocniej ją potęguje. Nie opisuje bowiem wyglądu kobiecego ciała „od stop do głow”, lecz ogranicza prezentację damskich urokow tylko do wybranych części ciała – w zależności od utworu: rąk, piersi, nog, brzucha czy stref intymnych9. Odmalowując obraz kochanek, unika mało atrakcyjnej bezpośredniowości w określaniu fizjonomicznych kształtow opisywanych kobiet. Aby uatrakcyjni

przekaz i nada

mu nieco zmysłowej pikanterii, sięga po rekwizyty dość konwencjonalne, a mianowicie kwiaty10, ktorymi przybierano w omawianym okresie łoża małżeńskie na czas nocy poślubnej. Ponadto wskazane w jednym z utworow roża i lilia miały klasyczną już wowczas symbolikę miłosną. Poeta za sprawą tego typu przywołań uczynił z kobiecego ciała ogrod zachęcający kochanka do zrywania w nim kwiatow. Funkcją obrazow florystycznych jest tu przede wszystkim wyrażenie ekspresji spełnienia erotycznego, ale mają one także charakter symboliczny, bowiem nie tyle opisują akt miłosny, co głownie go sygnalizują, zaś konkretyzację pozostawiają wyobraźni czytelnika. Kolejnym dostrzeżonym przez poetę etapem miłosnego zbliżenia, ktory także nie powinien zosta

zlekceważony w seksualnym akcie jest dotyk (tactus):

_________________________________________________

9 » Na temat piękna kobiecego ciała zob. M. Hanusiewicz, dz. cyt., s. 43–64.
10 » Na temat odwołań florystycznych w przekazywaniu treści erotycznych zob. następujące prace: R. Krzywy, Rokokowe epitalamiony Stanisława Trembeckiego wobec tradycji gatunku, „Wiek Oświecenia” 2004, t. 20: Stanisław Konarski (1700– 1773), s. 127; M. Hanusiewicz, dz. cyt., s. 146–148 oraz G. Filip, Erotyczna leksyka i metaforyka w utworach Stanisława Trembeckiego z rękopiśmiennego obiegu, [w:] Codzienność i niecodzienność oświeconych…, s. 247–248. Metafora, aluzja, eufemizm, koncept, żart… 71

_________________________________________________

[Klimena ma – M.P.-K.] […] z alabastru uda.
Epitalame Dorantowi i Klimenie…, w. 23–24

Przeciąg niedługi, znowu się pieści
Co moment szczęśliwsza para,
Epitalamion Hipolitowi i Belinie…, w. 69–70

Ach! jak z lubieżną chęcią i zapałem
Z każdym z osobna kawałkiem się pieścił,
Jakże nad całym zdumiewał się ciałem,
[…]
Przypadki siostry starszej…, w. 41–43

Skorę kochanki (Klimeny) Dorant postrzega jako delikatną, miękką i gładką, co uruchamia i pobudza zmysł dotyku, bez ktorego erotyka, jak twierdził Kazimierz Imieliński, jest niemożliwa11. Nie mniej uwagi poświęca poeta pocałunkom (osculum), ktorych nie powinno zabraknąć w drodze do erotycznego spełnienia:

Przy ślicznych uściech swe usta położył,
Epitalame Dorantowi i Klimenie…, w. 25

To swej Beliny wdzięki częstymi
Całowaniami okrywa,
To lube usta rozognionymi
Odetchnieniami przerywa.
Epitalamion Hipolitowi i Belinie…, w. 85–88

Skoro zuchwalec do mych ust przyskoczył
I pełne ognia dał pocałowanie,
[…]
Jak wszędzie […] usta mieścił.
[…]
Przypadki siostry starszej…, w. 29–30, 44

Trembecki pocałunkowi przypisuje szczegolną rolę w drodze ku erotycznemu spełnieniu. Dzięki niemu kochankowie otwierają się na siebie, znikają ostatnie mechanizmy ochronne wciąż niewinnych

_________________________________________________

11 » K. Imieliński, Erotyzm, Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1973, s. 219.

_________________________________________________

kobiet, usta stają się rodzajem bramy do wzajemnych pieszczot, zapraszają kochankow do dialogu ciał. Pocałunek w końcu stanowi rodzaj łaknienia, upomnienia o pieszczotę, budzi i umacnia pragnienie erotyczne12. Nie jest jednak jeszcze znakiem najwyższej rozkoszy, cho

może zapowiada

pełne zjednoczenie kochankow. Dotykanie i całowanie wiążą się z chęcią posiadania ciała kobiety, bowiem od pocałunku do miłosnego spełnienia jest dość krotka droga. Poeta pozwala czytelnikowi spogląda

na rożne rodzaje pocałunkow, raz ogranicza je do okolic twarzy (Epitalame Dorantowi i Klimenie…; Przypadki siostry starszej…), innym razem zdradza jedynie, że kochankowie obsypują pocałunkami wszystkie „wdzięki” kochanki, nie wyjaśnia jednak czytelnikowi – ktore (Epitalamion Hipolitowi i Belinie…; Przypadki siostry starszej…). Patrzymy tym samym na pocałunki jako grę wstępną, stanowią one rodzaj przedsmaku czy przedsionka najwyższej rozkoszy, za moment poeta odmaluje przecież erotyczne przeżycia i doznania kochankow:

Klimena, grotem Kupidyna pchnięta,
Podnosi w niebo zemdlone oczęta.
Krzyk zapalonej miluchnej twarzyczki
Świadczy, że szczupłe do rozkoszy drzwiczki
Epitalame Dorantowi i Klimenie…, w. 27–30

Z jaką żwawością gwałtem się wdziera
Między skaliste szczeliny
Wąż młodociany, gdy się rozbiera
Z swej przeszłorocznej łupiny.

Z taką Hipolit mocą pragnienia
Wszystkie swe siły natęża,
Sprawuje przykrość, słyszy syknienia
I z wielkim trudem zwycięża.

Prześladowane aż do umoru
Dziewictwo gubi szkarłaty;
Epitalamionie Hipolitowi i Belinie…, w. 57–66

W tym obcy jakiś widok mi się stawił
Ktory mnie nagłym wskroś strachem przeraził.

Lubo kotara cień w koło rzucała,
Dostrzegłam jednak posta

jakby ptaka,

_________________________________________________

12 » Na temat repertuaru rożnych rodzajow pocałunkow w poezji dawnej zob. uwagi M. Hanusiewicz, dz. cyt., s. 93–119.

_________________________________________________

Ale odmienną w dalszym składzie ciała,
Szyję, czy ogon na kształt pasternaka.

Gdy się ciekawie przypatruję z boku,
Widzę, że stoi zapalczywa sztuka,
Śniada, brodata i o jednym oku,
Tak właśnie jak nam malują Kałmuka.

[…]

Przystęp do tego rozkoszy ogrodu,
Ciasny był, lecz on zręcznie się zawijał,
Podważał drągiem furtkę moją z przodu,
Jam rozumiała, że mnie na pal wbija.

[…]

Tu mi zemdlone, gdy roztoczył nogi,
Wetknął i ze łbem wielkiego Tatara.

Jak tylko wkradł się w mój szczupły zakątek,
Bol ustał, lubość zmysły me posiadła,
Tam to poznałam rozkoszy początek,
Ledwo się dusza z ciała nie wykradła.
Przypadki siostry starszej…, w. 47–48, 49–56, 61–64, 67–72

Pomijam zupełnie w swoich rozważaniach kwestię czystości przedślubnej czy dziewictwa w ogole. Problematykę tę w kontekście omawianych tu utworow (epitalamionow) podejmowałam już nieco wcześniej13, wielokrotnie na ten temat wypowiadali się także badacze14. Opisując pierwsze intymne zbliżenia kochankow, Trembecki sięga po niezwykle barwne i bogate słownictwo erotyczne, wykształcone przez literatow okresu staropolskiego. Przybliżanie aktu płciowego odbywa się przy pomocy „słow w przebraniu”, określanych wspołcześnie mianem „językowych jokerow”, ktore z niezwykłą intensywnością oddziałują na ludzką wyobraźnię15. W przypadku tekstow omawianych w tym artykule najwięcej eufemistycznych określeń odnosi się do anatomii męskiej oraz do aktu seksualnego.

_________________________________________________

13 » Zob. M. Patro-Kucab, dz. cyt., s. 222–223; 228–229. Zob. też na temat podległości kobiety mężczyźnie w dobie staropolskiej uwagi I. Maciejewskiej, Miłość i erotyzm w piśmiennictwie czasow saskich, Olsztyn: Wydawnictwo Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, 2013, s. 302.
14 » Pisze o tym między innymi Krystyna Starczewska, Wzory miłości w kulturze Zachodu, Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1975, s. 110–111 oraz Z. Kuchowicz, Miłość staropolska, wzory – uczuciowość – obyczaje erotyczne XVI–XVII wieku, Łodź: Wydawnictwo Łodzkie, 1982, s. 418.
15 » Zob. G. Filip, dz. cyt., s. 238.

_________________________________________________

I tak, na przykład w Epitalame Dorantowi i Klimenie… fallus występuje pod postacią peryfrazy („grot Kupidyna”, w. 27), zaś akt płciowy został przyrownany do szturmu czy strzału, by za pomocą metaforyki batalistycznej odda

techniczne aspekty erotycznych igraszek16. Przypomnijmy, że Kupidyn celował do serc złotym grotem, by w ten sposob wznieci

miłość w jej wymiarze ziemskim, erotycznym, zmysłowym. Pomysłowość tworcow osiemnastowiecznych sprowadzała się także do wykorzystywania metafor reprezentujących obraz zwierzęcia, co przede wszystkim umożliwiało poetom eksponowanie cielesnego wymiaru miłości, zapewne dlatego w Epitalamionie Hipolitowi i Belinie… Trembecki posłużył się figurą węża i dydelfa (w. 59, 94), zaś w Przypadkach siostry starszej… – męski członek wydaje się przypomina

ptaka (w. 50). Na temat tego typu metafor niezwykle cenne uwagi poczyniła Grażyna Filip, ktora pisze:

Odwołując się do tego rodzaju metaforyki, Trembecki prezentuje czytelnikowi menażerię konotującą cielesny, erotyczny aspekt miłości. We fragmencie z analizowanej poezji występuje więc: „posta

jakby ptaka, […] Gdy się ciekawie przypatruję z boku, / Widzę, że stoi zapalczywa sztuka […]”. Władysław Kopaliński wyjaśnia genezę ornitologicznej asocjacji: „W symbolice erotycznej członek męski nazywany jest ptakiem albo ptaszkiem, gotowym wznieść się w gorę, by schroni

się w gniazdku kobiety”. Kolejne zwierzę konotujące erotycznie to wąż będący emblematem fallicznym, związanym w obrzędach płodności z boginią Ziemi, jako zwierzę czołgające się, a tym samym najbardziej ziemskie. […] Trembecki przywołuje [też – M.P.K.] skojarzenia z „dydelfem”, zwierzęciem definiowanym przez poetę jako „Didilph, zwierzę amerykańskie, natura mu dała dwa” […]. W przeciwieństwie do wymienionych wcześniej zwierząt dydelf połnocny, czyli opos wirginijski, nie jest symbolem fallicznym w europejskim kręgu kulturowym. Umieszczenie jego nazwy we fragmencie wiersza weselnego świadczy o erudycji poety, ktory wykorzystuje w tym przypadku wiedzę z zakresu zoologii17.

Przypomnijmy w tym miejscu, że słownik staropolski pełny jest figlarnego słownictwa odnoszącego się do spraw męskiej i damskiej płci. Wiele z tych słow dziś zostało już zapomnianych. Mając na uwadze anatomię kobiecą posługiwano się zarowno słownictwem dość rubasznym (np. „kądziołka”, „bandurka”, „grześ” czy „włosiany gaik”), jak i zdrobniale filuternym („drażniątka”, „kochane cycunie”, „smaczny kąsek”). O wiele bardziej bogata jest symbolika charakteryzująca przyrodzenie męskie, co było wynikiem seksualnej segregacji (dawna obyczajowość podkreślała przede wszystkim prawo mężczyzn do satysfakcji seksualnej). W tym zakresie popularnością cieszyły się zarowno nazwy dosadne, jak i proste

_________________________________________________

16 » Zob. M. Hanusiewicz, Pięć stopni miłości…, s. 143. Na temat przedstawiania w utworach erotycznych aktu seksualnego za pomocą stylistyki militarnej zob. moje uwagi w pracy – M. Patro
Kucab, dz. cyt., s. 224–225.
17 » G. Filip, dz. cyt., s. 249, 250.

_________________________________________________

metafory, poza wspomnianym „ptakiem”, „grotem Kupidyna” czy „wężem” spotykamy: „bindasa”, „dudka”, „ogon”, „żyłę” czy „pałkę”.

Takie bogactwo językowych sformułowań dla określenia damskiej i męskiej anatomii intymnej pozwalało na wyrażanie pełnej gamy nastrojow towarzyszących miłosnemu zbliżeniu. Operowano pieszczotliwymi zdrobnieniami, określeniami pełnymi figlarności, a wszystko po to, by coitus stawał się zabawą frywolną i przyjemnym przeżyciem18. Widzimy zatem, że mistrzostwo poetyckiego przedstawienia zbliżenia płciowego w XVIII wieku polega na mowieniu o miłosnym akcie, jednak nie dosłownie (obraz przekłucia strzałą czy wąż przemierzający skaliste szczeliny). I, co istotne, poeta nie mowi „zamiast”, ale przede wszystkim mowi „więcej”19. Rownie figlarnie Trembecki wypowiada się na temat defloracji panien młodych (Klimena ma „szczupłe do rozkoszy drzwiczki”20; Belina „gubi szkarłaty”21, a kochanek starszej siostry „podważa furtkę”22 i zmaga się ze „szczupłym zakątkiem”23). Drzwi i furtki, jak twierdzi Grażyna Filip, znajdują miejsce w metaforyce erotycznej, gdyż symbolizują przejście między jednym a drugim światem, pomiędzy seksualną nieświadomością a uświadomieniem w tym względzie i, co za tym idzie, zmysłowym spełnieniem24. Bramy i drzwiczki strzegą ogrodu rozkoszy, a ten, dodajmy, przeznaczony jest tylko dla wybranych i wtajemniczonych. Wszystkie wymienione powyżej określenia to ustabilizowane związki wyrazowe (metafory, peryfrazy, eufemizmy), ktore cechował aluzyjny charakter, a ich celem było przede wszystkim osłabienie drastyczności wstydliwego sformułowania. Stanisław Trembecki w swoich utworach, opisując budzący najwięcej zainteresowania akt płciowy, poza nazywaniem i prezentowaniem genitaliow, odsłania także kwestie wiążące się z ich właściwościami i zmianami. Szczegolnie wyraźnie działanie fallusa przedstawił krolewski szambelan w Przypadkach siostry starszej…

[Poeta – M.P.K.], opisuje, jak dynamicznie i zręcznie wkradł się [członek – M.P.K.] w […] „szczupły zakątek”[kochanki – M.P.K.], powodując niesłychaną rozkosz […]. Po akcie „junaczek” zmienił jednak swą posta

: „Smutny, pokorny, głowka nachylona, / Słaby, spocony, właśnie jakby z wanny”, i dopiero po pocieszeniu przez nią: „Na dawną posta

, moc i wzrost się zdobył”. […] Dwukrotny stosunek zaś jest ujęty skrotowo, z wykorzystaniem stylistyki odwiedzin i pokonywania przeszkod: „Podważał drągiem furtkę

_________________________________________________

18 » Na temat figlarnego słownictwa, odnoszącego się do spraw męskiej i damskiej płci zob. uwagi. Z. Kuchowicza, dz. cyt., s. 419–421.
19 » Por. M. Hanusiewicz, Pięć stopni miłości…, s. 143.
20 » Epitalame Dorantowi i Klimenie…, w. 30.
21 » Epitalamion Hipolitowi i Belinie…, w. 66.
22 » Przypadki siostry starszej …, w. 63.
23 » Tamże, w. 69.
24 » Zob. G. Filip, dz. cyt., s. 248.

_________________________________________________

moją z przodu, / Jam rozumiała, że mię na pal wbijał” (pierwsze zbliżenie); „Wpadał, przebijał, cofał się i srożył” (powtorne)25. [Dodajmy jeszcze, że z kolei w omawianych na kartach rozprawy epitalamionach małżonkom udało się rozgrza

zmysły swych wybranek – sześciokro

w wypadku Klimeny oraz kilkakrotnie uczynił to mąż Beliny – M.P.K.].

W przypadku zmian męskiego przyrodzenia poeta wykorzystuje także obraz wody, aby w ten sposób skonkretyzowa

płyn ejakulacyjny („Czułemi łzami nagle się rozpłakał”26)27. Odmalowane przez Trembeckiego obrazy przedstawiające zbliżenia kochankow, mimo poetyckich zabiegow, nie zostały pozbawione realistycznych szczegołow. Odzwierciedlają sytuacje znane z codziennego życia, jednak dzięki metaforycznemu ujęciu opis aktu seksualnego został w ich przekazie zupełnie pozbawiony wulgaryzacji, a jedynie mogł stawa

się ośmielającą i pobudzającą zachętą do podobnych poczynań. Trembecki nakłania także prezentowane pary do odrzucenia wstydu i nie ukrywania (głownie przez kobiety28) swoich reakcji, intymnych doznań i uniesień („zemdlone oczęta” oraz „krzyk miluchnej twarzyczki” w Epitalame Dorantowi i Klimenie…, w. 28–29; „sine oczko” w Epitalamionie Hipolitowi i Belinie…, w. 103; „Tam to poznałam rozkoszy początek, / Ledwo się dusza z ciała nie wykradła” w Przypadkach siostry starszej …, w. 71–72). Podsumowując, należy stwierdzi

, że metaforyczne ujęcia seksualności w osiemnastym stuleciu mogą stanowi

antidotum dla dzisiejszego sposobu myślenia i mowienia o erotyce, tak często przecież odzierającej intymność z prawa do sekretu i przemilczenia. Stanisław Trembecki prezentuje, co prawda, erotyczne scenki, ktore są utrzymane w konwencji realistycznej, jednak za sprawą wykorzystania środkow o charakterze kamuflującym, w sposob wyrafinowany i pełen poczucia dobrego smaku przekazuje treści zakazane. Wykorzystuje przy tym grę słow czy pełne dowcipu koncepty. Poeta w omawianych utworach przedstawia akt seksualny w ujęciu metaforycznym, pomijając wyrazy wulgarne. Artystyczna pomysłowość pozwala poecie na przekraczanie tabu, z jednoczesnym zachowaniem subtelności w przedstawieniu cielesnego zetknięcia kochankow29. Należy także pamięta

, że taki sposob prezentowania erotycznego wymiaru ludzkiej egzystencji wynikał z charakteru zaprezentowanych tu utworow. Szczegolnie epitalamia, co podkreśla Roman Krzywy, były przeznaczone dla wąskiego grona odbiorcow (przede wszystkim wysoko urodzonych państwa

_________________________________________________

25 » B. Wolska, dz. cyt., s. 84.
26 » Przypadki siostry starszej …, w. 76.
27 » Zob. uwagi G. Filip, dz. cyt., s. 247.
28 » Zob. S. Staszic, Rod ludzki, wersja brulionowa po raz pierwszy ogłoszona drukiem według zachowanego rękopisu, t. 2, oprac. Z. Daszkowski, przedmowę napisał B. Suchodolski, Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1959, s. 221– 222.
29 » Zob. B. Wolska, s. 76.

_________________________________________________

młodych oraz weselnikow), „kolportowane w obiegu rękopiśmiennym bądź, by

może, publikowane dla bardzo ograniczonego grona odbiorcow jako wolanty”30. Taki sposob mowienia o erotyce wymaga obecności „języka quasi-subtelnego”, wiemy, co artysta ma na myśli, mimo że nie nazywa rzeczy po imieniu31. Aby Trembecki mogł mowi

o obszarach pozajęzykowych, w pewnym sensie zakazanych, zamienia słowa uznane za niestosowne i rolę „zastępcow” powierza przede wszystkim eufemizmom, ktore pozbawione są negatywnych konotacji32. Należy także podkreśli

, że peryfrastyczność i aluzyjność w przypadku utworow krolewskiego szambelana jest elementem ściśle poetyckich strategii autora, bawiącego się zarowno konwencjami, jak i ich przełamywaniem. Intymny świat kochankow – w ujęciu poety – kipi rozkoszą, a miłość staje się przyjemnością i zabawą pozbawioną sankcji winy i, co szczegolnie istotne, podkreślmy to jeszcze raz, Trembecki nie balansuje na granicy pornografii, gdy zaprasza czytelnika do alkowy, bowiem skupia się na obrazach wolnych od hipokryzji i pruderii, pełnych plastyczności, soczystego słownictwa, dwuznacznikow i aluzji. Sfera intymnego pożycia nie potrzebuje ukrywania i tłumienia naturalnych ludzkich reakcji, lecz wymaga przedstawień za pomocą przenośni, sugestywnych aluzji i metaforycznego opracowania podniet i zdarzeń seksualnych. Tylko w takim kształcie stają się one finezyjne i przynoszą prawdziwy, pozbawiony nieprzyzwoitości wizerunek tak istotnej w życiu człowieka płaszczyzny erotycznej.

Literatura

Filip G., Erotyczna leksyka i metaforyka w utworach Stanisława Trembeckiego z rękopiśmiennego obiegu, [w:]
B. Mazurkowa, M. Marcinkowska, Sz.P. Dąbrowski (red.), Codzienność i niecodzienność oświeconych, cz. 1: Przyjemności, pasje i upodobania, Katowice: Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, 2013, s. 234–251.

Hanusiewicz M., Pięć stopni miłości. O wyobraźni erotycznej w polskiej poezji barokowej, Warszawa: „Semper”, 2004.
Imieliński K., Erotyzm, Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1973. „Język a Kultura” 2009, t. 21: Tabu w języku i kulturze.
Kott J., Przedmowa, [w:] S. Trembecki, Pisma wszystkie. Wydanie krytyczne, t. 1, oprac. tenże, Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy, 1953, s. V-XCVII.
Krzywy R., Rokokowe epitalamiony Stanisława Trembeckiego wobec tradycji gatunku, „Wiek Oświecenia”2004, t. 20: Stanisław Konarski (1700–1773), s. 121–142.
Kuchowicz Z., Miłość staropolska, wzory – uczuciowość – obyczaje erotyczne XVI–XVII wieku, Łodź: Wydawnictwo Łodzkie, 1982.

_________________________________________________

30 » R. Krzywy, Rokokowe epitalamiony Stanisława Trembeckiego wobec tradycji gatunku…, s. 123–124.
31 » Zob. tamże, s. 138.
32 » Zob. T. Zgołka, Retoryka tabuizacji, „Język a Kultura”…, s. 23–29.

_________________________________________________

Maciejewska I., Miłość i erotyzm w piśmiennictwie czasow saskich, Olsztyn: Wydawnictwo Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, 2013.
Patro-Kucab M., Rozkosze małżeńskiej alkowy w poetyckiej relacji Stanisława Trembeckiego, [w:] B. Mazurkowa,
M. Marcinkowska, Sz.P. Dąbrowski (red.), Codzienność i niecodzienność oświeconych, cz. 1:
Przyjemności, pasje i upodobania, Katowice: Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, 2013, s. 219–231
Snopek J., Objawienie i oświecenie. Z dziejow libertynizmu w Polsce, Wrocław: Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk, 1986. Studia z Okresu Oświecenia, t. 21.
Starczewska K., Wzory miłości w kulturze Zachodu, Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1975.
Staszic S., Rod ludzki, wersja brulionowa po raz pierwszy ogłoszona drukiem według zachowanego rękopisu, t. 2, oprac. Z. Daszkowski, przedmowę napisał B. Suchodolski, Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1959.
Trembecki S., Epitalame Dorantowi i Klimenie, czyli miłość złączona, [w:] tenże, Poezje wybrane, wyboru dokonał i wstępem opatrzył J.W. Gomulicki, Warszawa: Ludowa Społdzielnia Wydawnicza, 1978, s. 25–26.
Trembecki S., Epitalamion Hipolitowi i Belinie, czyli miłość nowych małżonkow, [w:] tenże, Poezje wybrane, wyboru dokonał i wstępem opatrzył J.W. Gomulicki, Warszawa: Ludowa Społdzielnia Wydawnicza, 1978, s. 69–75.
Trembecki S., Przypadki siostry starszej powiedziane siostrom młodszym, [w:] W. Nawrocki, Libertyńska prowokacja moralna: poezja ostrych kodow erotycznych, [w:] „Płodny jest świat w występki”. Antologia polskiej libertyńskiej poezji erotycznej XVIII wieku, wybrał i przygotował do druku oraz wstępem i notami o autorach i pochodzeniu tekstu opatrzył W. Nawrocki, Piotrkow Trybunalski: Wydawnictwo Wydziału Zamiejscowego kieleckiej WSP Piotrkow Trybunalski, 1996, s. 74–77.
Wolska B., Bez winy i wstydu. Seksualność w polskiej poezji obscenicznej o tematyce erotycznej doby Oświecenia, „Napis” 2012, seria 18: Tabu i wstyd, s. 59–101.
Zgołka T., Retoryka tabuizacji, „Język a Kultura” 2009, t. 21: Tabu w języku i kulturze, s. 23–29.

Magdalena Patro-Kucab


Adiunkt, literaturoznawca w Instytucie Filologii Polskiej Uniwersytetu Rzeszowskiego, w Zakładzie Retoryki i Pragmatyki Komunikacyjnej (od 2013 roku), wcześniej w Zakładzie Literatury Staropolskiej i Polskiego Oświecenia. Jej badania obejmują przede wszystkim tworczość panegiryczną (poezja Adama Naruszewicza, Stanisława Trembeckiego i Franciszka Dionizego Kniaźnina); poźną tworczość poetycką Kazimierza Brodzińskiego oraz literacką działalność Alojzego Felińskiego, a także polsko- i niemieckojęzyczną poezję okresu insurekcji 1830 roku. W ostatnim czasie prowadzi także badania łączące problematykę dziedzin pogranicznych (retoryki oraz stylistyki literackiej i językoznawczej), podejmuje również zagadnienia z zakresu literatury użytkowej oraz historii reformy ortografii. Jest autorką ponad trzydziestu artykułow publikowanych w wielu ośrodkach w kraju, a także w Niemczech, Ukrainie, Słowacji i Rosji. Opublikowała monografię poświęconą tworczości Kazimierza Brodzińskiego – „…jest to głos Ojczyzny z jej serca i ducha wydobyty”. O poźnej tworczości poetyckiej Kazimierza Brodzińskiego, Rzeszow: Wydawnictwo Uniwersytetu Rzeszowskiego, 2011, a także jest wspołredaktorką książek: Polonistyka w Europie. Kierunki i perspektywy rozwoju, Rzeszow: Wydawnictwo Uniwersytetu Rzeszowskiego, 2013, „Sofijowka” Stanisława Trembeckiego – konteksty i interpretacje, Rzeszow: Wydawnictwo Uniwersytetu Rzeszowskiego, 2013 oraz Radość – aspekty kulturowo-językowe, Rzeszow: Wydawnictwo Uniwersytetu Rzeszowskiego, 2015. Członkini Towarzystwa Badań nad Wiekiem Osiemnastym oraz Polskiego Towarzystwa Kulturoznawczego.

Summary

Metaphor, allusion, euphemism, concept, joke… The tabooisation of human sexuality in selected works of Stanisław Trembecki This treatise discusses sexual metaphors in the poetry of Polish Enlightenment. Such impressions were conveyed in the poems of Stanisław Trembecki, particularly. The analysis of the poems is aimed at defining the poet’s peculiar strategy, the use of clever concepts, euphemisms, witty and ingenious sexual metaphors or sophisticated and subtle definitions of intimate parts of human body, thus enriching intimacy with lyricism. This work attempts to prove that the discussed poems made the then erotic culture attractive and, in a subtle manner, presented stimuli and sexual occurrences not only to entertain a reader, but also to sublimely acquaint with this delicate and extremely important aspect of human life.

Keywords: sublime erotica, Enlightenment poetry, concept, ingenious sexual metaphor, wit, entertainment, making erotic culture attractive

Share on Facebook